W naszej bibliotece wydarzyło się coś, co po raz kolejny potwierdziło, że środy w Dubois mają wyjątkowe brzmienie. Piąty już Koncert Środowy zgromadził liczną publiczność, która z uwagą i zachwytem wsłuchiwała się w dźwięki płynące spod palców młodych artystów.
Na pianinie wystąpił Paweł Kuszmar z klasy 4f, prezentując repertuar wymagający i pełen emocji. Usłyszeliśmy pełen temperamentu i dynamiki Taniec węgierski nr 5 Johannesa Brahmsa, następnie nastrojowy utwór Franza Liszta – Liebestraum nr 3, który wprowadził słuchaczy w romantyczny, liryczny klimat, a także monumentalną fugę i toccatę Jana Sebastiana Bacha. To był popis wrażliwości, techniki i muzycznej dojrzałości – publiczność nagrodziła Pawła zasłużonymi brawami.
A potem… nastąpiło coś, czego nikt się nie spodziewał.
Z klasycznych brzmień przenieśliśmy się w zupełnie inną przestrzeń muzyczną. Julian Kubiak z klasy 4e z żartobliwą swobodą wykonał utwór „Halo, tu Londyn” zespołu Weekend, a na gitarze akompaniował mu Marceli Michalski , także z klasy 4e. To odważne odejście od klasyki wywołało szerokie uśmiechy wśród publiczności. Niektórzy słuchacze spontanicznie włączyli się do wspólnego śpiewania refrenu. Biblioteka na chwilę zamieniła się w koncertową salę pełną energii i dobrej zabawy.
Ten wieczór pokazał, że muzyka w Dubois nie zna granic, łączy style, pokolenia i temperamenty. Od Brahmsa po… „Halo, halo” – wszystko może wybrzmieć pięknie, jeśli płynie z pasji i odwagi.
I właśnie za tę odwagę oraz radość wspólnego muzykowania dziękujemy naszym artystom.
Tekst i zdjęcia: Małgorzata Bednarska
EN










