Czy biblioteka może zadrżeć od dźwięków gitary elektrycznej? Może. I to jak! Kolejny koncert z cyklu naszych środowych spotkań udowodnił, że między regałami z książkami dzieją się rzeczy absolutnie niezwykłe.
Tym razem na naszej kameralnej scenie pojawił się duet, który, wydawałoby się, jest jak ogień i woda. A jednak… stworzyli jedną, piękną opowieść muzyczną.
Pola Polak (2f) to delikatność, subtelność, głos jak miękki puch, który otula słuchacza od pierwszego dźwięku.
Marceli Michalski (4f) to energia, żywioł, elektryczna gitara, która nie zna słowa „cisza”.
Tekst: Małgorzata Bednarska
Zdjęcia: Michał Marciszonek z klasy 3c
I nagle… to zaczęło działać.
Już pierwsze takty „Iris” zespołu Goo Goo Dolls sprawiły, że biblioteka na chwilę przestała być biblioteką. Stała się sceną pełną emocji, niedopowiedzeń i tego charakterystycznego „czegoś”, co sprawia, że człowiek na moment zapomina, gdzie jest.
A potem… przyszła polska nuta.
„Zawsze tam, gdzie Ty” Lady Pank wybrzmiało w sposób niezwykle osobisty. Pola prowadziła słuchaczy swoim ciepłym, spokojnym wokalem, a Marceli dodawał temu wszystkiemu charakteru, momentami delikatnie, a momentami z pazurem.
I tu wydarzyło się coś pięknego.
Bo choć mogłoby się wydawać, że subtelność i rockowa energia to dwa różne światy, ten duet pokazał, że można je połączyć w jedną, spójną całość, bez walki, bez dominacji, z uważnością, z wyczuciem, z sercem.
Na zakończenie głos zabrał również dyrektor szkoły, który z uznaniem podkreślił, jak ważne i piękne jest to, że młodzież sięga nie tylko po współczesne utwory, ale także po te, zwłaszcza polskie, które towarzyszyły młodości obecnych nauczycieli. I rzeczywiście… w tej jednej chwili połączyły się pokolenia. Bo muzyka, jak się okazuje, potrafi być najpiękniejszym mostem.
Publiczność, jak zwykle, dopisała. Były skupione spojrzenia i ten moment ciszy po ostatnim dźwięku… który mówi więcej niż tysiąc słów. A potem gromkie brawa, bo inaczej być nie mogło.
I chyba właśnie za to kochamy te nasze biblioteczne koncerty.
Za to, że między książkami rodzi się magia.
Za to, że młodzież chce dzielić się swoim talentem.
I za to, że nawet najbardziej nieoczywiste połączenia potrafią stworzyć coś absolutnie wyjątkowego.
Do zobaczenia na kolejnym koncercie. Kto wie, czym jeszcze nas zaskoczycie?
Tekst: Małgorzata Bednarska
EN



