Są takie chwile w szkolnym życiu, które mają w sobie coś więcej niż tylko wydarzenie, stają się opowieścią. Tak właśnie było podczas Środowego Koncertu Bibliotecznego, który należał do naszych tegorocznych maturzystów.Biblioteczna scena, przez ostatnie tygodnie będąca miejscem muzycznych odkryć, emocji i spotkań, tym razem stała się przestrzenią pożegnań. Ale jak to w Dubois bywa, pożegnania mają swoją wyjątkową oprawę: pełną dźwięków, wzruszeń i autentyczności.
Koncert rozpoczął dobrze znany i uwielbiany przez publiczność duet:
Julian Kubiak (wokal) i Marceli Michalski (gitara) z klasy 4e.Chłopcy zaprezentowali własną aranżację utworu Babydoll autorstwa Dominic Fike. I jak zawsze: było świeżo, naturalnie i z ogromną sceniczną swobodą. Ich interpretacja przyciągała lekkością, ale i wyczuciem klimatu. Gitara prowadziła narrację, wokal nadawał jej emocjonalny kierunek, a razem stworzyli spójną, dopracowaną całość. Publiczność, która od miesięcy towarzyszy środowym koncertom, dała się porwać tej energii niemal natychmiast.To właśnie ten duet przez długi czas budował muzyczny charakter bibliotecznych spotkań i po raz kolejny potwierdził swoją klasę.
Drugą część koncertu wypełniła niezwykle poruszająca interpretacja w wykonaniu
Julii Monkiewicz z klasy 4c, która sięgnęła po utwór When We Were Young autorstwa Adele. I tu trudno mówić jedynie o wykonaniu. To była opowieść cicha, subtelna, a jednocześnie niezwykle intensywna emocjonalnie. Julia zabrała słuchaczy w świat swojej wrażliwości, prowadząc każdy dźwięk z niezwykłą precyzją i świadomością. Jej głos pełen ciepła, głębi i szlachetnej barwy brzmiał dojrzale, pewnie, a zarazem delikatnie. Każda fraza była przemyślana, każdy niuans wyczuwalny. To właśnie w takich momentach widać, że śpiew to nie tylko technika, to sztuka przekazywania emocji. Julia nie tylko zaśpiewała, stworzyła przestrzeń, w której można było się zatrzymać, wyciszyć i po prostu… poczuć.
Ten koncert był czymś więcej niż muzycznym wydarzeniem. Był symbolicznym domknięciem pewnego etapu: lat spędzonych w szkole, w których dźwięki, pasje i odwaga sceniczna budowały wyjątkową tożsamość naszych uczniów.
Naszym kochanym Abiturientom z muzycznej sceny bibliotecznej życzymy, aby to, co tworzyli tutaj, znalazło swoją kontynuację dalej.
Niech przynosi im sukcesy nie tylko dydaktyczne na studiach, ale także sceniczne, bo talent, który mieliśmy zaszczyt podziwiać, zdecydowanie zasługuje na wielką scenę.
A biblioteka… jak zawsze będzie czekać.
Z miejscem dla muzyki. I dla Was.
Tekst: M. Bednarska
Zdjęcia: Apolonia Polak z klasy 2f
EN










